Dostałam odpowiedź na reklamację:
"Dzień dobry, dziękujemy za przesłaną informację i czas poświęcony na opisanie sprawy. Przeanalizowałem poruszoną przez Panią kwestię. Sprawa dotyczyła wznowienia dostaw energii elektrycznej. Na 25.04.2022 nie widzimy podstaw do wyłączenia prądu - jeżeli nie chce Pani, aby do Pani lokalu była dostarczana energia, prosimy o rozwiązanie umowy z demontażem licznika lub przepisanie licznika na innego Klienta. Wzory wymaganych dokumentów dostępne są na naszej stronie internetowej. Dodatkowo odsłuchaliśmy rozmowy przeprowadzone 19.04.2022 - w obu przypadkach nastąpił kontakt z osobą trzecią, w związku z czym nie był przeprowadzany proces weryfikacji. W przypadku kontaktu osoby trzeciej, konsultant może udzielić informacji o kwocie zadłużenia oraz rachunku bankowym do wpłaty jeżeli doszło do wstrzymania dostaw energii. Jest to zgodne z naszymi wewnętrznymi procedurami. Jeśli miałaby Pani pytania w tej sprawie, zapraszamy do kontaktu. Pani opinia jest dla nas ważna Z losowo wybranymi osobami skontaktujemy się w sprawie oceny satysfakcji. Będziemy wdzięczni, jeśli podzieli się Pani z nami opinią w krótkiej ankiecie. |
|
Z pozdrowieniami
Adam Molski
E.on"
Nie widzą podstaw. Czyli moje zlecenie czasowego odłączenia prądu, złożone zgodnie z ich procedurami oraz OPŁACONE - nie jest wystarczającą podstawą.
Oczywiście miałam pytania i skorzystałam z zaproszenia do kontaktu. Przede wszystkim poprosiłam o stenogramy rozmów, po drugie poprosiłam o jasną odpowiedź na pytanie: czy jeśli rozwiążę umowę i zdejmę licznik, jakaś osoba trzecia - bez tytułu prawnego do zajmowania lokalu - może sobie zażyczyć zawiązanie nowej umowy i założenie nowego licznika?
Ręce opadają :(
OdpowiedzUsuńI niech Ci zwrócą koszty zlecenia odłączenia prądu.
OdpowiedzUsuńParanoja jakaś!!
Kompletnie absurdalna sytuacja. Bardzo CI współczuję...
OdpowiedzUsuń#japrdl
OdpowiedzUsuńNo normalnie jak z filmu Barei , absurd goni absurd.
OdpowiedzUsuń