piątek, 22 stycznia 2021

hasło: cygara, odzew: dolary

Oby Wasze dzieci miały bogatych rodziców! - jak mawiał mój tatko. Wizja cygar odpalanych dolarami powaliła mnie na kolana. Nie wiem czy się podniosę :)


Agnieszka. Dziś dostałam info od wychowawczyni w zeszycie kontaktowym, że Aga miała dobry dzień, że przeprowadziły dość długą rozmowę w cztery oczy, na której przekazanie wniosków się wyraźnie zgodziła. Wręcz chciała, żeby wychowawczyni opowiedziała nam o czym rozmawiały. A rozmawiały o uczuciach. I Aga wyraziła smutek i tęsknotę. Za tatą.

Serce mi się połamało na kawałeczki.


W poniedziałek, pierwszego dnia szkoły po feriach, zaraz po odstawieniu młodej do dowozu szkolengo, pobiegłam swoje pierwsze od dawna kilometry, pierwszy raz po śniegu w tym roku. Uwielbiam biegać po śniegu! Dlatego mimo 19 stopni na mrozie, przeleciałam sobie szalone 5 km! Potem już nie było okazji i czasu, aż do dziś, kiedy to zobaczyłam o świcie coś takiego:


Taki widok skutkuje u mnie głębokim wzruszem. Serio. Biegłam i ryczałam. Chyba wciąż nie wypłakałam wszystkich łez.

6 komentarzy :

  1. “Jest we łzach jakaś świętość. Nie są oznaką słabości, ale przeciwnie, siły. Przemawiają bardziej wymownie niż tysiąc języków. To zwiastuny wszechogarniającego smutku, głębokiego żalu i niewypowiedzianej miłości.”

    Washington Irving

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam kilka ostatnich notek i zbieram się z podłogi. Pojęcia nie mam, co bym w podobnej sytuacji zrobiła? Umarłabym??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, pewnie tak. A potem byś z martwych wstała, i poszła dalje ;)

      Usuń