wtorek, 10 lutego 2015

znowu na wygnanie idziemy

Niestety wywiad doniósł, że musimy się położyć na trzy dni do tego szpitala. Jutro się zgłaszamy, pojutrze gastroskopia a za dwa dni USG brzucha - taki nam plan rozpisali. Przypuszczam, że jest to związane ze sposobem finansowania takiego badania przez NFZ bo na cholerę do jednej gastro i USG brzucha kłaść się do szpitala? Taka to logika polskiej służby zdrowia. Kosztów prania pościeli, sprzątania i żarcia (jakie by ono nie było) nikt chyba nie liczy. Ech...

Boję się trochę. Nigdy nie leżałyśmy w CZD, nie znamy terenu. Podobno tam rygor jakiś... Na Niekłańską to bym jechała jak w dym, nawet do skansenu zwanego pediatrią a tu?
Tym razem naprawdę przydałaby nam się izolatka bo nie dość, że straszymy w nocy (bezdechy) to akurat trafiła nam się babska przypadłość po trzech miesiącach nieobecności. Jakby nie mogła poczekać jeszcze z tydzień. No i jak się tu oporządzać w towarzystwie? Dramat.

Plus jest taki, że już umiem się do szpitala spakować. Dokładnie wiem czego będziemy potrzebować, co zabrać do żarcia, jakie naczynia i gadżety. Tak jak nienawidzę i nie umiem się pakować, tak do szpitala mogę to zrobić w godzinkę.

To co? Tymczasem. Trzymajcie kciuki żeby nas na weekend puścili bo inaczej zwariuję.

5 komentarzy :

  1. Leżeliśmy tam dwa lata temu :) Weźcie ze sobą jakiś leżak rozkładany do spania dla Ciebie, bo nie mają (można niby wypożyczyć w szatni, ale zwykle nie ma). Rygor jak rygor, raczej pilnują porządku - jak jest obchód, to w sali zostaje tylko rodzic dziecka o którym mowa (i to jest fajne, bo nie wszyscy musza znać historię choroby twojego dziecka), musi być ogarnięte w sali, nie można w sali jeść, ale za to jest duża stołówka, mikrofalówka itd. :) Fajna świetlica dla dzieci, bardzo sympatyczne pielęgniarki. Pozwalają wyjechać na spacer czy na plac zabaw, trzeba się tylko wypisać w ksiażce i mieć zgodę lekarza. Generalnie, jeden z lepszych oddziałów na jakich leżeliśmy ;) Nie wiem, czy mają izolatki, ale sale 2-3 osobowe, odnowione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki za wprowadzenie :) Też byliście na gastroenterologii?
      Porządeczek to my lubimy więc się tego nie boimy :)

      Usuń
    2. My byliśmy na immunologii, ale wtedy to były połączone oddziały i sale były mieszane :) Zasady obowiązywały te same, stąd się orientuję ;)

      Usuń
    3. A w CZD na każdym oddziale są kompletnie inne zasady i warunki, więc nie można uogólniać. Wy akurat trafiłyście nieźle ;) Niestety na gastroentero nie wszystkie mamy byly zadowolone, bo nie wszystkim postawiono diagnozę. Ale to już indywiduwalna sprawa.

      Usuń
  2. Aż tak długo Was chyba trzymać nie będą, mam nadzieję! Na weekend do domu marsz i tak ma być!

    OdpowiedzUsuń