poniedziałek, 27 października 2014

czarna seria

Jesteśmy w jakiejś czarnej dziurze. Udało się opanować ból  czy cokolwiek to było, nie udało się opanować infekcji.

Byłyśmy dziś na kontroli u pediatry, bo nie podobał mi się świszczący kaszel, który na dodatek nie tracił na sile. Młoda bierze antybiotyk od zeszłego piątku, czyli 10 dób, a poprawy nie ma.

Ale za to jest prawostronne zapalenie płuc.
Tadam.
I kolejne dwa tygodnie kiblowania w domu.

5 komentarzy :