Mam ostatnio jakiś wewnętrzny opór przed pisaniem, ponieważ musiałabym non stop narzekać a jakoś mnie to już zaczęło mierzić. Kiedyś blog był miejscem do wylewania żali, dziś wolałabym zapisywać ważne momenty w naszym życiu, najchętniej te fajne momenty.
A tu jak na lekarstwo.
I jak się tak zatkam na dłuższy czas to potem coraz ciężej mi znowu "zagaić".
Moje dziecko też się zatkało ostatnio. Zaparcia wróciły w pełnej krasie. Niestety każdy kolejny lek działa jakiś czas, potem organizm się przyzwyczaja i mamy znów tę samą śpiewkę - ból, krew i łzy.
Jutro jedziemy do CZD do nowego neurologa a ja rozmyślam co to będzie jak Małą dopadnie atak bólu brzucha. Bo dziś już jeden mamy za sobą.
I znowu narzekam. Nie cierpię tego.
Nie narzekasz.
OdpowiedzUsuńNarzekanie to totalne marudzenie, neurotyczna koncentracja nad własnym nieszczęściem, płaczliwość.
Ty NIGDY taka nie jesteś.
Opisujesz rzeczywistość - do bólu prawdziwą.
To jest cenne.
Pisz, Doro.
To naprawdę NIE JEST narzekanie, a upuścić sobie bardzo trzeba.
Przecież wiesz...
Ściskam ciepło:*
Piszesz jak jest, nawet jak nie jest za dobrze... a nóż ktoś coś sensownego napisze, jakąś radę skuteczną podrzuci:) Powodzenia u neurologa!!!
OdpowiedzUsuńJa tam pamiętam, że wiele razy się tu uśmiechałaś, a i nas do uśmiechu skłaniały Twoje wpisy. I myśląc o Tobie ani razu nie pomyślałam, jak o osobie marudnej. A jak życie kopie, to jak nie ponarzekać? Jak się ma problemy poważne i nierozwiązywalne, to co, udawać, że ich nie ma, pajaca z siebie robić? Nikt tu nie oczekuje pajacowania, tak mi się wydaje. Więc pisz. Jak będzie lekko, to napiszesz lekko, a póki trzeba narzekająco, to pisz narzekająco! Jedno i drugie łykniemy, jak gąski kluski :)
OdpowiedzUsuńNajlepszym lekiem na wstrętopis jest czytanie :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńMojej Oli w wypróżnianiu bardzo pomaga Ispagul. Nie jest to lek, więc nie ma efektu rozleniwiania jelit jak w przypadku Xenny czy innych tego typu. Ispagul to po prostu sproszkowane łupiny nasiennie babki jajowatej, które dają "poślizg" ;) Mieszam to z jogurtem, jest bez smaku.
OdpowiedzUsuń