Kupilim na Allegro takie używane coś:
które działa tak jakoś:
i teraz czekam z niecierpliwością na dostawę.
Według podanych wymiarów powinno to coś się zmieścić w naszej wannie. Ale gdzie będzie stało gdy nie będzie używane lub ktoś inny będzie chciał się wykąpać - nie mam pojęcia.
To coś nie jest szczytem moich marzeń bo z tego co widzę podniesie mi Małą tylko do wysokości rantu wanny. Ale póki nie wymyślę podnośnika musi wystarczyć.

Będzie stało w wannie, a jak ktoś inny się będzie kąpał, to gdziekolwiek (nawet w salonie, prawda;)) Z tym, że nie widzę, jak Ci to pomoże w dźwiganiu Agi... bo pomoże tylko podczas samej kąpieli, tak?
OdpowiedzUsuńno tak, ale o to mi właśnie chodziło - o kąpiel.
Usuńnajbardziej dokucza mi wyjmowanie jej z wanny (podnoszenie z podłogi) i to coś mi pomoże.
ja nie mam co liczyć na jakiś sprzęt, który będzie za mnie dźwigał bo niby co to by miało być? jeżdżący po domu podnośnik? bez szans w moim kurniku:)
no;)
OdpowiedzUsuńa inni też mogą klapać na tym podnośniku.Nie problem.Ba,powiem że rodzice im starsi tym chętniej będą z niego korzystać...
ojeju! nie wysyłaj mnie już na emeryturę:))) w wannie to ja jeszcze klapnę swobodnie:)
UsuńJeżdżący nie, ale myślę że można by wykombinować coś podwieszanego z możliwością przesuwania między pomieszczeniami, tak żebyś nie musiała dźwigać a Aga była zawsze z Tobą, bezpiecznie siedząca. :)
OdpowiedzUsuńMOA mogę mieć pytanie trochę od czapy? Mogłabyś mi polecić jakąś dobrą poradnię pedagogiczno psychologiczną w Warszawie? Mam w rękach 12-latka z problemami (dysleksja, deficyty we wszystkich możliwych analizatorach - tyle z opinii, oraz zaburzeniami SI - moim zdaniem) i co gorsze straszliwie niską samooceną i motywacją do nauki. :( Poradnia która go diagnozowała zaleciła reedukację (która trwa od 1 klasy i niczego nie zmieniła...), oraz pracę z rodzicami w domu (bez wskazówek).
pomarzyć dobra rzecz:) wykonanie trochę trudniejsze. ale kto wie, kto wie... jak się rozwinę w tej łazience to może i cały kurnik zaatakuję;)
Usuńporadnię Ci mogę polecić - moją:) kłopot w tym, że obowiązuje rejonizacja i szanse na załapanie się na zajęcia dziecka spoza rejonu są żadne:(
ja się nie dziwię, że dziecko ma niską motywację i samoocenę jak mu nic nie wychodzi. też bym miała.
reedukacja pewnie w szkole?
jedyne co mogę poradzić od ręki to w sprawie SI - wyślij dzieciaka na plac zabaw na huśtawki, przymusowo na pół godziny dziennie codziennie!
Oj brzydko myślę o tej rejonizacji. W ogóle jak dostałam opinię do ręki to byłam pod wrażeniem - jedno zdanie o mocnych stronach, sprowadzające się do "chłopiec ma prawidłowy stosunek do obowiązków". I zero wsparcia dla rodziców ze strony poradni. "Bo pani porozmawia z nauczycielkami syna...".
OdpowiedzUsuńTeż się nie dziwię że ma niską, ale nie wiem jak mu pomóc. Bo widzi że wkłada dużo, dużo więcej wysiłku w różne rzeczy, a efekty marne.
Wyślę na huśtawki, sama praktykuję, bo dys&SI to u nas rodzinne. ;)
a to Twoje osobiste dziecię?
UsuńPrawie ;) Dziecię mojej siostry.
OdpowiedzUsuń