poniedziałek, 24 września 2012

obiegówka w CZD

Jedziemy jutro do CZD na małą przebieżkę po gabinetach. Odwiedzimy nefrologa, tak chyba już bardziej kurtuazyjnie i żeby kontakt podtrzymać; gastrologa - ahoj dziaduniu! i po raz pierwszy dietetyka. Ta wizyta mnie najbardziej interesuje a jednocześnie nieco zatrważa bo mam na niej przedstawić bilans żywieniowy z 5 dni (trzech szkolnych i dwóch weekendowych), a więc okaże się czy dobrze karmię swe dziecię czy nie. I może dostanę wreszcie mnóstwo dobrych wskazówek jak podtuczyć tę chudą szkitę? Jednocześnie mam nadzieję, że te wskazówki mnie nie przerosną bo umówmy się - ze mnie kucharka jak z koziej dupy.
Swoją drogą ciekawa jestem czy Mała choć troszkę przybrała. Od kilku miesięcy na kolację dostaje nutridrinki - pomagają czy jak w studnię? Gorzej, że żeby się tego dowiedzieć będę musiała poznać i swoją wagę bo najpierw trza zważyć mnie, potem nas obie, a potem mnie odjąć. Nie lubię, nie lubię.

Oczywiście jestem odpowiednio przygotowana na taką wycieczkę: kanapeczki, herbatka, owoce no i oczywiście jakieś dziergadełko żebym z nudów nie umarła:) Ponieważ chwilowo (no może dłużej niż chwilowo) jesteśmy niezmotoryzowani to wyprawa będzie pełną gębą - skm-ką w obie strony. Niczym piknik za miastem, z wałówką, z kocykiem, z plecakiem na garbie.

Natomiast w pracy nadejszła niejako wiekopomna chwila - mam umówioną na badanie Rettkę. Zawsze się zastanawiałam czy kiedyś trafię u siebie w Poradni na jakiegoś Anioła a tu okazuje się, że zdarzy się to całkiem niedługo bo w piątek. Ma 8 lat i idzie do szkoły więc potrzebuje orzeczenia. Na dodatek idzie do szkoły Małej:)
Nie mogę się doczekać tego spotkania:)


4 komentarze :

  1. Witam
    ależ sie cieszę że Was odnalazłam ....
    Zahasłowanie starego bloga spowodowało że nie czytałam Was 2-3 lata. Urosła, wypiękniała z pisklaka taka duża juz jest ... ale sie cieszę ............ Nawet jak na krótko .. to i tak sie cieszę .............

    OdpowiedzUsuń
  2. Sposób ważenia jest mi doskonale znany... z gabinetu weterynaryjnego;0)) w ten właśnie sposób ustalamy wagę kota;P szczęśliwie nie na mnie, a na małżonku;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. o, ja jak kolorki, znam od weta i szczerze nienawidzę :D
    życzę Wam powodzenia na badaniach i samych dobrych wyników.
    i jestem ciekawa jak przebiegnie spotkanie z ośmioletnim Aniołem.

    OdpowiedzUsuń