Kuchnię też mi tu zmienili. Wszyscy mają jakiś pęd do ulepszania. Na blog.pl ulepszyli po mistrzowsku, widzę że kupa luda się stamtąd wyniosła, ale i blogspot zaczyna kombinować - piszę notkę w nowym panelu administracyjnym. Wszystko ok, panel ładny, tylko ja akurat ślepa kura jestem i dla mnie te wszystkie miniaturowe ikonki zrobiły się jednakowe. Będę strzelać, losować.
Dziś sobota, dzień domowo dziewczyński. Czyli małe sprzątanie kurnika a potem tłuczenie garnkami:)
Z kalafiora zrobiłyśmy zapiekankę. Z mięska i pieczarek gulasz dla Małej.
Moja kurnikowa kuchnia ma jedną dużą zaletę - wszystko jest pod ręką. Nie muszę wstawać ze stołeczka by sięgnąć do lodówki, KAŻDEJ z trzynastu szuflad tudzież podgrzać dziecku zupę:) Którą to podczas krojenia, między pieczarką a cebulką, można dziecku zaserwować.
Przy okazji utrwalamy język PCS-ów - obieramy ziemniaki na zapiekankę i zerkamy na symbol kartofla.
W razie potrzeby mamy w zasięgu ukrytą na wewnętrznej stronie drzwi cargo podręczną biblioteczkę kuchennych symboli. To mój ostatni wynalazek, genialny uważam. Nie muszę szukać potrzebnego obrazka ani w książce ani w kupce innych, mam je przyczepione na masie plastycznej do drzwi różnych szafek, w zależności od tematyki - w kuchni kuchenne, w pokoju pokojowe:)
Zauważyłam lekki sobotnio-barłogowy nieład na głowiźnie, więc przerwa na czesanko.
Mała siedzi dziś w nowym wozie, a że nie zdążyłam jej dopasować wysokości podnóżka, poprosiłam o chwilową pomoc Camillę.
Humor taki, bo ja wiem? nostalgiczny. Nie zawsze musi być szał, c'nie?
Bo i pogoda taka, bo ja wiem? do dupy.
Zimno. Kwiatki wróciły na wewnętrzny parapet.
I tak o. A co u Was?







zazdroszczę 13 szuflad! :)
OdpowiedzUsuńha! sama sobie zazdroszczę:)
UsuńZimno, ale słonecznie:) Poszliśmy z dziadkami na Jarmark Franciszkański:) Nabyliśmy (przy pewnej pomocy finansowej dziadków) serki, chlebek, kiełbaskę, mydełko z miodem, jabłka i (gwóźdź programu) krówki Św Franciszka;) i sobie podjadamy:)))
OdpowiedzUsuńp.s. Myślałam na 1 zdjęciu, że Młoda ugniata Ci ciasto;) dopiero na 2 zauważyłam, że to kalafior;))
nigdy nie byłam na Jarmarku Franciszkańskim, a bardzo bym chciała:)
UsuńChodzimy co rok;) chociaż zawsze jest potworny ścisk, tłum i większość straganów oferuje tzw badziew;))
UsuńA u mnie KTO NAJLEPIEJ W PIŁKĘ GRA? KAES URSUS WARSZAWA! Drużyna młodego wygrała dzisiaj na wyjeździe 5:4 i są to ich pierwsze punkty w tym sezonie. Młody dziś nie strzelił, ale miał asystę, a to też nie w kij dmuchał ;).
OdpowiedzUsuńPoza tym zazdroszczę Ci kwiatków na balkonie, moje za cholerę nie chcą tak rosnąć :(. Natchnięta zdjęciem... a może je podleję? ;)
Miłego dnia
K.
aaa! gratulacje dla Młodego:))) nasi górą!:)
UsuńNoszszsz!
OdpowiedzUsuńW mordę misia - znalazłam Cię cudem jakimś!
Tylko - na litość na sobą samą - nie kasuj tamtego bloga!
Nigdy, przenigdy sobie tego nie wybaczysz - ja, ja Ci to mówię, co już jejden blog mam skasowany.
Tęsknię za nim - po cholerze tęsknię!
ależ skasuję, już w sumie skasowałam:)
Usuńwszystko mam zarchiwizowane więc luz. to coś kompletnie nie przypomina mojego bloga, nie mam żadnych sentymentów.
fajnie, że jesteś:)
Aleszsz jasssne, że fajnie:D:D:D
UsuńA skromność to moja druga natura:P