sobota, 28 lutego 2015

wszyscy mają mambę, mam i ja

To nie są żarty, srsly. Jakieś plagi egipskie na nas spadają. 
Stan w domu trzy, chorzy trzy.
W czwartek po południu zaczęłam kasłać, ot tak bez szajby, wieczorem już miałam gorączkę 38,5. A w piątek nie mogłam zleźć z łóżka. Dobrze, że z rana udało nam się (to bardzo właściwie określenie - udało nam się) przebić przez korki i zaliczyć kontrolę.

Chyba Ojciec sprzedał mi swojego wirusa. Bo oprócz tego, że mu serce zaszwankowało to ma jakąś infekcję. Z sercem już dużo lepiej, to był chyba epizod po niewinnym syropie Teraflu. Uważajcie na te wszystkie specyfiki bez recepty, nawet po Fervexie można dostać zawału jak kto wrażliwy na jakiś tam składnik.

Aga już lepiej. Ta nebulizacja działa cuda. Choć cały czas w nocy mocno się zaflegmia. Co jest trochę straszne, bo musieliśmy ją wyrzucić do jej pokoju żeby nie sprzedać wirusa. Śpi od dzisiaj sama. A raczej trochę śpi trochę świruje. A my latamy (na czworaka) na każdy dziwny dźwięk.
Na kontroli operator (ten milczek) powiedział, że wszystko dobrze. Zagoiło się, jakiś obrzęk jeszcze jest ale wszystko git. Im starszy pacjent tym gorzej znosi ten zabieg i bólowo i rekonwalescencyjnie. Mam nadzieję, że za chwilę o zapomnimy o tym koszmarze.

Ale cały kolejny tydzień mamy siedzieć w domu. Bo obniżona odporność i żeby zaraz w szkole czegoś nie złapać. Jak to się miło składa, że ja jestem chora prawda?


Nie mam siły żyć. Waham się między 38 a 39,5. Nie mam siły zrobić sobie śniadania na stojąco. Młodą przejął Ojciec bo ma lżejszą gorączkę.
Trochę strach nam zajrzał w oczy. Jak choruje jedno to pikuś nie? Ale jak pada dwoje to lipa z sosną. Dziecko samo nie da rady.

3 komentarze :

  1. Też wszyscy mieliśmy wirusa, cały Kraków chyba miał.
    Uważajcie- u nas Blondynka miała trzy doby ponad 40- cały czas zbijaliśmy temperaturę, a moja mama zemdlała.
    Także wiesz- nie ma miętkiej gry, trzeba wyleżeć, wygrzać i się nie przemęczać.
    Mnie i dziewczynki trzymało równo 7 dni.
    Moją mamę 2 tygodnie.
    A ojca jeden dzień ;-)
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. Powoli zaczynam się tu bać wchodzić, komuś zrobiliście kuku? Ktoś Was bardzo nie lubi??? To nie jest śmieszne:(
    Kubły zdrowia przesyłam, bo za daleko na rosół mieszkam, a szkoda:(

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrowka zycze z dalekiej Szkocjii, czytajaca regularnie Magda

    OdpowiedzUsuń