sobota, 20 grudnia 2014

dr House

Zapalenie płuc, wielgaśne migdałki... a może krztusiec...?

To wiadomość z ostatniej chwili. Z badań wyszło, bo tak w ogóle to bezobjawowy ten krztusiec.
Hm.

Ciekawe czy będzie tak samo bezobjawowy jak wyrostek i te inne? Ale ja sobie tu tylko tak żartuję żeby nie zwariować, a na poważnie to jestem im bardzo wdzięczna za te poszukiwania. Że też krztuśca szukali?

To nam oczywiście komplikuje sprawę operacji migdałków bo trzeba być do niej absolutnie zdrowym. Ale do października to damy radę c'nie?

8 komentarzy :

  1. Dobrze , ze diagnozują ty bedziesz przynajmniej spokojniejsza ... Jestem myślami przy Was

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaa! już sama nie wiem, śmiać się, czy płakać??

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale coś robią, żeby choć chwilowo ulżyć dziecku w tym oddychaniu? Czy jak się dusiła, tak się dusi??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robią bo za bardzo nie mogą nic zrobić. Krztusiec leczy się antybiotykiem, który jest zakazany przy zespole wydłużonego Q-T - to takie zaburzenia pracy serca.

      Usuń
  4. A nie była szczepiona na krztusiec? Teraz podobno ostro wraca, więc lekarze sprawdzają jak dziecko trafia do szpitala z problemami oddechowymi. My tydzień w izolatce siedzieliśmy jako podejrzani, bo młode nie szczepione było. Na pocieszenie - jeśli krztusiec to przynajmniej będą wiedzieli jak leczyć. Lepsze zło znane niż niewiadomoco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach i zapomniałam dopisać, że są jakieś badania krwi i chyba śliny, które potwierdzają krztuśca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostro wraca, a szczepionka niestety nie daje pewności. Tylko pozwala łagodniej przejść to dziadostwo. :( I wraca w całej Europie. Pozdrówmy wszystkich nieszczepionych ideologicznie.
    MOA trzymajcie się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. siedze i trzymam kciuki, myślami przy Was

    OdpowiedzUsuń