czwartek, 13 września 2012

Zrobiłam co mogłam

by to miejsce choć trochę przypominało Rettowo.

Tak po prawdzie - mam coraz mniej zapału do pisania więc nie wiem czy jest sens tworzenia tego nowego Rettowa. Szczególnie, że teraz nie ma tu już korzeni - ośmioletniego archiwum, które poszło się, khem, bujać. Zawsze gdy dopadał mnie kryzys w pisaniu, te 8 lat trzymało mnie w pionie, a teraz..?

Nie obiecuję więc żadnej regularności ale może od czasu do czasu coś tam skrobnę. Z pewnością jak mnie coś wkurzy:)))
A w ogóle to potraktujmy to miejsce jak skrzynkę kontaktową.
Co będzie to będzie.

Tamto miejsce niedługo skasuję, tego na razie nie hasłuję.

11 komentarzy :

  1. Będę zaglądać regularnie, jeśli pozwolisz.
    Trzymajcie się, moje ciepłe myśli zawsze przy Was.

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda dobrze. i strasznie lubię to Twoje zdjęcie z nagłówka.
    będę więc czekać aż coś Cię wkurzy, bo lubię Cię czytać :)
    (masz kody przy komentarzach, wiesz?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no skąd, jeszcze nic nie komentowałam:)
      dzięki, zaraz wywalę to cholerstwo.

      Usuń
  3. Ponieważ nie mamy innego kontaktu, ja bardzo (egoistycznie) proszę o choćby krótkie, telegraficzne info co jakiś czas: co u Was:) Sama też nie szaleję z blogopisaniem, ale staram się dać jakiś życia znak czasami;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do Ciebie to mam jeszcze inną prośbę...
    byś mi napisała na priv jaki jest mój nr GG co?:)))
    bo ja nie pamiętam a mi gdzieś wcięło cały komunikator i teraz nimamnic:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak Ci to podać;)? Gdzie ten priv;)? nie mam nigdzie nawet maila do Ciebie, mam chyba adres domowy, ale na miłość boską, pocztą Ci nie będę Twojego nr gg wysyłać;)))))

      Usuń
    2. nie rób scen, już podaję:
      rettmama@gmail.com

      dzięki:)))

      Usuń
  5. Uff, dobrze, że tu jesteś, kochana. Już mnie zmroziło, jak weszłam na tamto - a raczej nie weszłam.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. "bojałam" się juz że więcej nie będziesz...
    pozdrowienia dla Was całus dla Agu

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda że archiwum poszło w kosmos,moje o dziwo wyszło bez szwanku choć ja nigdy do niego nie wracam...
    Zaglądać będę.
    Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale czy to znaczy, że przeniosłaś archiwum w całości z blog.pl (wordpressa) na blogspot?

    moje archiwum istnieje, tylko ukryte na wordpressie. czeka na jakiś sposób transport. a w razie czego mam je także w pliku na kompie.

    ja czasem zaglądam. szczególnie do tego czasu z Zakopca.

    OdpowiedzUsuń